Za to jest... No właśnie, tu już można wyliczać całą serię określeń.
Brzydka, oryginalna, prowokacyjna, nieatrakcyjna, szalona?
Nieważne - ona tylko chce, by się o niej mówiło, bo wie, że urodą nie ma szans konkurować z wieloma innymi gwiazdami.
A zatem na American Music Awards 2010 pokazała się w kreacji z czarnych taśm VHS,fryzurze a la "płomyczek" i makijażu, który raczej nie każe marzyć o pocałunkach z nią.
Za to była jedną z największych atrakcji. Ke$ha wyglądała jak chodzący koszmar...
Podoba wam się to?
4 komentarze:
Ke$ha od początku była brzydka... Chyba uciekła z psychiatryka...
O bosh ja bym się tak nigdy nie pokazała. Kesha jest jakaś obłąkana...
Wygląda paskudnie... Ale muzykę ma w miarę.
Bez komentarza.
Prześlij komentarz